Przypuśćmy, że jest dzisiaj piątek wieczór i wcale nie musisz
jutro iść do pracy. Znajomy informuje na facebooku że urządza domówkę. Niby
planowałeś zrobić sobie maraton serialu który ciągle odkładasz na później, ale
co będziesz siedział w domu. Na miejscu sami swoi, muzyka gra, alkohol się leje
a jakieś fajne koleżanki kumpla zerkają w twoją stronę. I właśnie w tym
momencie wpada policja i aresztuje was za zakłócanie ciszy nocnej. Cały
wieczór w dupe.
A co jeśli ci
powiem że to fikcja?
Jak zdefiniowana jest cisza
nocna w polskim prawie?
Ustawa z dnia 20 maja 1971r Kodeksu wykroczeń Art. 51 § 1 mówi jedynie o spoczynku nocnym, który rozumiany
jest jako czas przeznaczony na odpoczynek nocny i umownie przyjęto że jest to
czas między godziną 22:00 a 6:00. Nie jest to jednak dokładnie uregulowane
prawnie aczkolwiek jest respektowane przez doktrynę i władzę sądowniczą.
Zgodnie z tą ustawą osobom
zakłócającym porządek grozi poddane karze aresztu, ograniczenia wolności bądź
grzywny. Jednak postępowanie funkcjonariuszy zależne jest od konkretnego
przypadku.
Przede
wszystkim Policja jak również Straż Miejska są zobligowane do zareagowania na
każde wezwanie do zakłócania porządku. W przypadku pierwszego wezwania kończy
się na pouczeniu i prośbie dostosowania się do panujących norm.
Powtarzające się wezwania, w
dodatku połączone z zachowaniami agresywnymi wiążą się z mandatem w wysokości
nawet do 500zł oraz skierowaniem sprawy do sądu. Ewentualny wyrok to grzywna
wysokości mandatu lub areszt oraz pokrycie kosztów rozprawy sądowej czyli ok.
100zł.
Czy mamy obowiązek wpuścić
policję do naszego lokalu?
Podmiot odpowiedzialny za ustanowienie prawa nie brał pod uwagę
sytuacji w której nie wpuszczamy Policji do lokalu. Co więcej, Konstytucja RP z
dnia 2 kwietnia 1997 roku w Art. 50 zapewnia nienaruszalność mieszkania. Więc
istnieje możliwość byśmy nie wpuścili funkcjonariuszy do środka, jednakże
mogłoby się to skończyć zgłoszeniem sprawy do sądu bądź przybyciem z rana Policji
która uraczy nas mandatem. Zazwyczaj jednak w sytuacji gdy organy przyjeżdżają
na miejsce impreza zostaje kulturalnie zakończona więc obywa się bez większych
konsekwencji.
Podsumowując
Nie ma w polskim prawie pojęcia „ciszy nocnej”, jest natomiast
spokój nocny który jest umownie przyjęty za okres między godziną 22:00 a 6:00.
W sytuacji gdy zakłócimy spokój sąsiadom grozi nam mandat, areszt a nawet
pozbawienie wolności. W sytuacji gdy Policja puka do naszych drzwi
najbezpieczniej jest natychmiast wyłączyć muzykę i pozwolić na spokojne
wylegitymowanie. Zalecam zachować wtedy spokój i współpracować z
funkcjonariuszami gdyż dzięki temu możemy obejść się bez większych konsekwencji
poza pouczeniem. Po takiej interwencji najlepiej zakończyć imprezę gdyż kolejne
zgłoszenie może skończyć się aresztowaniem.
Ważne!
Ustawa Kodeksu wykroczeń Art. 51 § 1 nie mówi tylko o godzinach
nocnych ale również ogólnie o krzykach, hałasach, alarmach i innych
zachowaniach które zakłócają spokój innych osób.
Policja w trakcie
interwencji ma prawo wylegitymować wszystkie osoby na terenie lokalu. Nie
podanie swoich danych bądź podanie nieprawidłowych danych jest wykroczeniem.
Każdy policjant
który przystępuje do czynności służbowych ma obowiązek podać nam swoje imię,
nazwisko oraz stopień w taki sposób by było to możliwe do zanotowania oraz
przedstawić nam podstawę prawną i powód podjęcia takowych czynności.
Mamy możliwość
złożyć zażalenie do prokuratora na sposób prowadzenia czynności przez
funkcjonariusza. Co więcej powinien on sam nas ustnie poinformować o takim
prawie.
Nieumundurowany
policjant przy wykonywaniu uprawnień zobowiązany jest okazaniem legitymacji
służbowej oraz umożliwieniem odnotowania danych.
Źródło:
http://www.infor.pl
http://warszawa.wyborcza.pl
http://maszprawo.org.pl
http://jasnet.pl
http://maszprawo.org.pl/
https://www.money.pl/
Źródło:
http://www.infor.pl
http://warszawa.wyborcza.pl
http://maszprawo.org.pl
http://jasnet.pl
http://maszprawo.org.pl/
https://www.money.pl/

Nie wiedziałem, że można kogoś aresztować za zakłócanie ciszy nocnej. Nigdy o tym nie słyszałem. Fajny artykuł
OdpowiedzUsuńZazwyczaj tak się dzieje gdy osoba jest agresywna w stosunku do policjantów. Dlatego zawsze lepiej współpracować
UsuńWłaśnie ostatnio próbowałam kogoś przekonać, że nie ma takiego pojęcia jak "cisza nocna" w prawie, pokażę mu ten artykuł. I nie miałam oporów, żeby wzywać policję, gdy w biały dzień nie mogłam nawet porozmawiać we własnym mieszkaniu, bo tak głośno sąsiedzi puszczali muzykę. Zresztą raz wytrzymałabym, ale to powtarzało się codziennie.
OdpowiedzUsuńWspółczuję, dlatego nawet w środku dnia najlepiej zgłaszać bądź prosić o przyciszenie o połowę.
UsuńDziwi mnie że wczasach gdy słuchawki można kupić nawet z gazetką z biedronki za 7zł ludzie nadal puszczają muzykę na cały regulator. Rozumiem impreza ale takie "dla siebie" to idiotyzm i brak szacunku dla sąsiadów
OdpowiedzUsuńPrawda
Usuńprawo lepiej znać niż nie znać, Policję bym wpuściła od razu, bo jakby mieli przyjść nad ranem i wyważyć mi drzwi to dziękuję bardzo
OdpowiedzUsuńDobrze wiedzieć jak to wygląda, czasami wystarczy uprzedzić sąsiadów i po kłopocie :)
OdpowiedzUsuń